Czynsz to kilkaset złotych miesięcznie, a więc całkiem spory wydatek w domowym budżecie. Są jednak mieszkania zwolnione z tego obowiązku finansowego. To domy bezczynszowe, w których nie płaci się żadnych opłat na rzecz zarządcy, nie licząc rachunków za zużyte media oraz wywóz śmieci.

Brak czynszu ma jednak swoje konsekwencje. Lokatorzy muszą przejąć rolę zarządcy i albo szukać wykonawców niektórych prac, albo sami biorą na siebie część obowiązków związanych z gospodarowaniem nieruchomością. Jest jeszcze kwestia części wspólnej. Jeśli blok ma windę, klatkę schodową czy oświetlenie na ulicy, ktoś musi o to dbać i płacić za to rachunki. Domy bezczynszowe są często małymi, kameralnymi budynkami, gdzie nie ma wielkich części wspólnych, co ułatwia zarządzanie, ale przy większych powierzchniach konieczne może być wynajmowanie firm zewnętrznych, co zwiększa wydatki na dom.

Zobacz również:

Również gdy konieczny jest remont domu, lokatorzy muszą liczyć tylko na siebie. Nie ma specjalnego funduszu, do którego można sięgnąć w potrzebie, w nagłych przypadkach lokatorzy muszą po prostu zebrać potrzebną kwotę w gotówce. Przy niewielkich wydatkach jakoś można sobie poradzić, ale gdy trzeba wydać na remont kilkadziesiąt tysięcy, nie każdy jest w stanie wygospodarować tak wysoką kwotę. Mieszkania bezczynszowe są też niezbyt dobrym rozwiązaniem dla osób starszych, bo ze względów zdrowotnych nie mogą one wykonywać wielu prac, więc muszą płacić innym.