Popularność kawalerek nieco spadła, bo nabywcy znacznie bardziej interesowali się kompaktowymi mieszkaniami dwupokojowymi. Ale lukę tę szybko wypełnili inwestorzy, dla których kawalerka to dobry sposób na osiąganie zysku z najmu.

Pojawił się też nieco inny produkt – luksusowe mini-apartamenty. To mieszkania jednopokojowe, ale o znacznie lepszym standardzie, położone w dobrej lokalizacji. Ich cena jednostkowa jest wysoka, ale biorąc pod uwagę niski metraż, wychodzi niezbyt wygórowana kwota, w sam raz dla kogoś, kto chce mieć prestiżowy adres, ale nie stać go na pełnowymiarowy apartament. Kawalerki kupowane są przede wszystkim przez młodych singli, którzy mają ograniczoną zdolność kredytową i nie potrzebują wielkiej powierzchni. Kawalerki kupowane są głównie w dużych miastach.

Zobacz również:

Inwestorzy wybierają lokalizacje blisko centrum, dzięki czemu kawalerkę łatwo wynająć za dobrą stawkę i w razie czego można ją też szybko sprzedać i odzyskać zamrożone w nieruchomości pieniądze. Plusem kawalerki jest także niski koszt utrzymania. Jeśli chodzi o rentowność, to dobrze zlokalizowana kawalerka potrafi przynieść w ciągu roku prawie pięć procent czystego zysku. Najem kawalerki jest bezsprzecznie bardziej dochodowy od lokaty, można też spodziewać się wzrostu wartości mieszkania, tak by po latach odsprzedać je z zyskiem. Dobrze rokują też wspomniane mini-apartamenty, które szybko drożeją i łatwo się wynajmują.