Kawalerki nie tracą na popularności, choć kupowane są dzisiaj bardziej przez inwestorów niż przez osoby prywatne, które szukają domu dla siebie. Rodziny, zwłaszcza te z dziećmi, preferują nieduże dwójki, ewentualnie obszerne kawalerki, które łatwo podzielić na dwa pokoje.

Nawet single coraz częściej wybierają kompaktowe, dwupokojowe lokale, bo nie kosztują one dużo więcej, a są bez porównania praktyczniejsze. Chętnych na kawalerki jest trochę mniej niż przed laty, ale popyt wciąż jest stosunkowo duży. Bo choć kawalerka wydaje się mało wygodna, to ma jeden potężny atut – kosztuje mało. Przy niskiej zdolności kredytowej kawalerka jest po prostu jedyną szansą na własne M, więc zawsze będą osoby zainteresowane jej zakupem.

Zobacz również:

Również jeśli chodzi o najem, to kawalerki cieszą się sporym wzięciem. Muszą to być jednak kawalerki w dobrej lokalizacji i nie za duże, w przeciwnym razie stopa zwrotu z najmu będzie znacznie niższa. Obecnie ogromne zainteresowanie wzbudzają kawalerki z wyższej półki cenowej, tzw. mini-apartamenty. Od zwykłych jednopokojowych mieszkań różnią się standardem wykończenia. Aranżacją przypominają luksusowe mieszkania, do tego znajdują się zawsze w prestiżowej lokalizacji. Są tylko znacznie mniejsze od klasycznych apartamentów, dzięki czemu więcej osób stać na taką nieruchomość. Mini-apartament dość łatwo też wynająć, bo jest to doskonałe miejsce dla osoby dobrze zarabiającej, która chce zamieszkać w centrum blisko miejsca pracy.