MdM w końcu na fali

Opublikowano w Kredyty i pożyczki

Po bardzo nieudanym początku MdM było jasne, że bez zmian w funkcjonowaniu programu się nie obejdzie. MdM krytykowano głównie za drastyczne limity cenowe oraz ograniczenie wyboru do rynku pierwotnego.

Pierwsze zastrzeżenie nie doczekało się poprawki – limity w dalszym ciągu są wyliczane na tej samej podstawie, choć co kwartał wysokość limitu może być przez gminy zmieniana. Udało się jednak pokonać największą przeszkodę, czyli wykluczenie rynku wtórnego. Dlaczego to tak istotne? W dużych miastach oferta deweloperów jest bardzo szeroka, dlatego osoby zainteresowane MdM miały w czym wybierać.

Zobacz również:

Jednak w małych ośrodkach projekty deweloperskie są rzadkością i potrzeby mieszkaniowe zaspokajane są przede wszystkim na rynku wtórnym. A skoro ten nie by objęty dopłatami rządowymi, to ogromna część potencjalnych beneficjentów nie miała żadnych szans na pomoc ze strony budżetu państwa. Co prawda limity dla używanych nieruchomości będą jeszcze niższe, ale i tak można się spodziewać, że spora część wniosków dotyczyć będzie właśnie używanych nieruchomości. Poszerzenie rynku to jednak tylko jedna ze zmian. Kolejna dotyczy podwyżki dopłat. Rodziny z dziećmi dostaną więcej, a przy trójce potomstwa można liczyć na sfinansowanie blisko jednej trzeciej ceny mieszkania. Rodzina wielodzietna zostanie ponadto zwolniona z kryterium wiekowego, nie będzie też musiała kupować pierwszego mieszkania.