Jak zmienił się MdM?

Opublikowano w Kredyty i pożyczki

MdM nie miał dobrej prasy od samego początku, w większości jednak była to uzasadniona krytyka. Program nie spełniał oczekiwań potencjalnych beneficjentów, co widać po liczbach – w zeszłym roku wykorzystano jedynie jedną trzecią zarezerwowanych środków.

W tym roku wygląda to już trochę lepiej, ale dopiero teraz program ma szansę nabrać impetu. Do MdM wprowadzono kilka bardzo poważnych zmian, które mogą zadecydować o sukcesie kredytów preferencyjnych. Zmieniło się między innymi to, że już nie trzeba szukać mieszkań deweloperskich. Dopłaty będą obowiązywać także na rynku wtórnym, czego domagała się większość specjalistów. W największych miastach to ograniczenie nie było bardzo dotkliwe, bo klienci mieli spory wybór lokali nowych, jednak na prowincji było to poważnym kłopotem. W małych miasteczkach deweloperzy mało budują, więc rynek pierwotny jest wyjątkowo skromny.

Zobacz również:

Więc chociaż chętnych na dopłaty nie brakowało, to po prostu nie było nieruchomości, które można by było nabyć w ramach MdM. Od jesieni to ograniczenie znika, różnica polegać będzie tylko na limitach. Pozytywną zmianą jest również podwyższenie wysokości dopłat dla rodzin z dziećmi. Przy trójce potomstwa dopłata wzrosła do 30 procent ceny mieszkania, nie ma też ograniczenia wieku, ponadto kredytobiorca może być właścicielem innej nieruchomości mieszkalnej, a dopłata obejmie większy niż do tej pory metraż.