Rynek mieszkaniowy w 2012 roku

Opublikowano w Kredyty i pożyczki

Ale unijna waluta jest dostępna tylko dla zamożniejszych kredytobiorców, bo wymagana zdolność kredytowa to przynajmniej kilka tysięcy złotych dochodu miesięcznie, a miesięczna rata nie może być wyższa niż 42 procent miesięcznych zarobków netto. Jedynym wyjściem pozostaje więc kredyt w złotówkach – stał się on bardziej dostępny, ale i dużo droższy, ponieważ większość banków podwyższyła koszty obsługi zadłużenia. Komisja Nadzoru Finansowego, która chce uchronić Polaków przed niewypłacalnością, narzuciła obliczanie zdolności kredytowej na maksimum 25 lat. Do tej pory kredyt na mieszkanie można było zaciągnąć na 30-35 lat, co automatycznie zwiększało zdolność kredytową o 10-20 procent. Jedyny plus jest taki, że bank będzie skłonny rozłożyć spłatę na rat na okres dłuższy niż 25 lat. Kłopoty z zaciąganiem kredytów wiążą się także z sytuacją finansową samych banków, które również odczuły zawirowania na światowych rynkach.

W ubiegłym roku liczba kredytów hipotecznych rosła w pierwszym półroczu, potem akcja kredytowa została ograniczona. W 2012 roku zainteresowanie kredytami hipotecznymi będzie prawdopodobnie dość wysokie, jednak liczba pozytywnie rozpatrzonych wniosków będzie o mniej więcej 15-20 procent niższa niż w roku poprzednim. Również podejście klientów do kredytów się zmieniło. Kredytobiorcy stali się dużo bardziej ostrożni i więcej czasu poświęcają na porównywanie ofert z różnych banków. Jednak nie powinno być tak źle, ponieważ to ostatni rok, kiedy można kupować mieszkania w ramach programu Rodzina na swoim.